Kogo wybrać? Tzw. native speakera czy normalnego tłumacza? Czym się różnią? Jakie są ich zalety i wady? Czy powszechne przekonanie, że native speaker jest lepszym tłumaczem jest prawdziwe? A jeśli tak, to dlaczego? A może jednak nie?

Kim są native speakerzy?

Aby odpowiedzieć na powyższe pytania zacznijmy od tego, kim właściwie jest native speaker. W powszechnej opinii to ktoś, kto po prostu przyjechał do innego kraju, nauczył się panującego w nim języka i teraz już jest tłumaczem. Nic bardziej mylnego. Aby zostać native speakerem, trzeba przebyć kursy, nabyć doświadczenia i wiele się nauczyć. Bowiem podobnie jak w przypadku „zwykłego” tłumacza, o ile można w ogóle takim określeniem się posługiwać, konieczna jest specjalizacja w danej dziedzinie. Native speakerzy najczęściej pracują jako nauczyciele w szkółkach językowych, jako korepetytorzy, a także jako tłumacze ustni. W biurach czy agencjach tłumaczeniowych pracują z kolei często jako tzw. „proof readerzy”, czyli sprawdzają i robią korektę tekstu już przetłumaczonego – niejako „testują” tekst na samym sobie. Natomiast najrzadziej zajmują się tłumaczeniem per se. Bowiem tłumaczenie językowe z jednego tekstu na drugi wymaga nieco innego zasobu wiedzy i zdolności.

Nie każdy może zostać tłumaczem

Tłumacz, który zajmuje się literaturą piękną, musi sam mieć „smykałkę” pisarską, musi czuć piękno języka, nierzadko odbyć studia filologiczne, choć to wcale nie jest koniecznością, bowiem bywają utalentowani tłumacze, którzy murów uniwersyteckich na oczy nie widzieli. Zatem, aby zajmować się tłumaczeniem książek, czyli szeroko rozumianej literatury, również native speaker musi wykazywać zdolności językowe, co wcale nie jest takie oczywiste. Podobnie przy tłumaczeniach technicznych. Mimo że native speaker zna dany język od podszewki, wyczuwa wszystkie niuanse, rozumie gierki słowne, to już przy tłumaczeniu specjalistycznym wcale nie musi sobie tak dobrze radzić – do tego również musi zdobyć doświadczenia, a i nierzadko dodatkowe kursy. Zatem świetny tłumacz wcale nie musi być native speakerem, choć zatrudnienie tego ostatniego z pewnością wiąże się z wieloma zaletami.

Przewagi i słabości native speakerów

  1. Z pewnością native speaker lepiej sprawdzi się jako lektor w szkole językowej, bowiem na pewno jego akcent będzie bardziej wiarygodny, a poza tym będzie mówił w sposób naturalny, a więc tak, jakbyśmy my chcieli umieć mówić.

    ALE lektor będący native speakerem musi mieć przy tym talent pedagogiczny, inaczej nie będzie potrafił przekazać wiedzy odpowiednio.

  2. Z pewnością native speaker, który świetnie nauczył się nowego języka, będzie mógł z tegoż języka świetnie tłumaczyć na ojczysty. Lepiej odda sens i głębię przekazu a jego tłumaczenie będzie wierniejsze.

    ALE musi mieć przy tym zdolności literackie i wyczucie, podobnie jak „zwykły” tłumacz.

  3. Działa to tak samo w drugą stronę, gdy trzeba przetłumaczyć tekst z języka „ojczystego” na drugi język. Tutaj również jest w stanie lepiej zrozumieć wszystkie niuanse językowe i lepiej oddać sens tekstu.

    ALE musi zrobić to z wyczuciem i talentem literackim.

A może jednak tłumacz tradycyjny?

Nie można nie doceniać osób, które zajmują się profesjonalnym tłumaczeniem tekstu i nie są przy tym native speakerami. Okazuje się bowiem, i to niejednokrotnie, że… znają lepiej język od native speakera, popełniają mniej błędów językowych, a przy tłumaczeniach specjalistycznych – często zdecydowanie lepiej się w nich znajdują, dzięki wieloletniemu doświadczeniu i obyciu z językiem technicznym. Często jako osoby po ukończonych kierunkach filologicznych znają też lepiej sekrety danego języka, choć ich umiejętności nie są wrodzone, lecz nabyte.

Kiedy native speaker sprawdza się zawsze?

Aby mieć pewność, że zatrudnienie native speakera naprawdę ma sens, warto sięgnąć po kogoś, kto ma za sobą wiele lat doświadczenia, odbył kursy w danej dziedzinie i stale się doszkala. To, w czym z całą pewnością lepiej poradzi sobie native speaker niż „zwykły” tłumacz, jest testowanie i korekta tekstu. Mimo wszystko w tej dziedzinie najlepiej sprawdza się ktoś, kto z danym językiem jest zżyty od dziecka. Najszybciej wyłapie błąd i najlepiej sprawdzi, czy np. instrukcja została przetłumaczona tak, że zrozumie ją każdy, kto umie w danym języku czytać.

Podobał Ci się ten artykuł?

Unikalne i ekskluzywne artykuły na Twój adres E-mail. Nie wysyłamy reklam, nie spamujemy. Zapisz się!

Email *

WYCENA ON-LINE

Zadzwoń do nas +48 46 814 49 64 lub napisz E-mail bok@radmal.pl
Świadczymy usługi na najwyższym poziomie.
Dzięki kadrze pracowników sprostamy każdemu zleceniu.

Wycena

About author

Paulina Wiśniewska