Umiejętność posługiwania się językiem obcym jest niezwykle ważna w karierze zawodowej. Osoby których celem jest osiągnięcie ponadprzeciętnej kariery, w zdecydowanej większości pilnie uczą się języków obcych, jednakże są wśród tego wyjątki. Przedstawiamy najbardziej wstydliwe wpadki językowe znanych osób.

Dlaczego politycy nie znają angielskiego?

Z logicznego punktu widzenia, politycy powinni bardzo dobrze znać język angielski, gdyż pełnią rolę głosu narodu. Otóż okazuje się, że to właśnie ta grupa zawodowa popełnia największe błędy i ma największą ilość wpadek, zaraz po celebrytach. Warto podkreślić, że wpadki językowe najczęściej przytrafiają się politykom podczas ważnych spotkań, meetingów i konferencji, co jeszcze dobitniej pokazuje ich braki w językach obcych.

Wpadki językowe polityków w przeważającej większości dotyczą oczywiście języka angielskiego, ponieważ to właśni angielski jest międzynarodowym językiem polityki. Do historii przeszły zabawne wpadki premiera Donalda Tuska, który (delikatnie mówiąc) niezbyt dobrze radził sobie z językiem angielskim. Najpopularniejszą wpadką jest oczywiście nagrana na kamerach rozmowa z ówczesnym prezydentem USA Barackiem Obamą. Tusk powiedział do Obamy „Who ja tomorrow depends on what we do today”. Internauci bardzo szybko wychwycili polsko brzmiący wulgaryzm i cały polski internet zaczął śledzić kolejne angielskie wypowiedzi premiera Tuska. Okazuje się, że premier chciał powiedzieć „Who You tommorow” jednakże przez pomyłkę i przejęzyczenie wyszło „Who ja”. Warto jednakże podkreślić, że premier Tusk dość mocno przyjął do serca swoją anglojęzyczną wpadkę, ponieważ w ciągu następnych lat, jego poziom języka angielskiego wyraźnie wzrósł.

Akcent i słownictwo, czyli pięta Achillesowa polskich polityków

„Łelkom ewrybady” i „hardkor negosiertors” to kolejne wpadki, które popularne są w sieci do dziś. Pierwsza wpadka dotyczy wypowiedzi szefa Sojuszu Lewicy Demokratycznej Wojciecha Olejniczaka, podczas Kongresu ECOSY w Warszawie w 2007 roku – polityk rozpoczął swoje wystąpienie od powitania wszystkich po angielsku z wyraźnie wschodnioeuropejskim akcentem.

Druga wpadka to oczywiście wystąpienie Anny Fotygi, czyli byłej minister spraw zagranicznych. Niezapomniany zwrot „hardkor negosiertors” do dziś używany jest do wielu memów i przeróbek.

Sport i moda, czyli kolejne wpadki celebrytów

Oczywiście nie tylko politycy mają językowe wpadki, ponieważ zarówno sportowcom, jak i celebrytom także zdarzają się takie przypadki. Jednym z najbardziej kultowych jest wywiad piłkarza Wojciecha Pawłowskiego dla Udinese Channel. Wywiad był tym bardziej skomplikowany, że tłumaczka starała się przetłumaczyć angielskie wypowiedzi piłkarza na włoski, ponieważ w studio nie było polsko-włoskiego tłumacza.

W wywiadzie tym pojawiły się takie kwiatki językowe jak: okazejszyn, fantastyś, this my dream, very, very dream, aj wery wil, ekspirensys, czy plis mi riplej. Podczas wywiadu bardzo widoczne było to, że język angielski sprawia piłkarzowi dość duży problem, dlatego cały wywiad stał się jednym wielkim memem. Co ciekawe, filmik z wywiadem ukazał się w roku 2012, jednakże do dzisiaj pojawiają się pod nim nowe komentarze.

Kolejną celebrytką, która nie popisała się swoimi umiejętnościami z języka angielskiego jest projektantka mody Ewa Minge. Wpadka wydarzyła się podczas imprezy New York Fashion Week, kiedy to do polskiej projektantki mody podszedł dziennikarz i chciał przeprowadzić z nią wywiad w języku angielskim. Na pytanie reportera „How are You doing?”, projektantka odpowiedziała po prostu „thenk” i powiedziała, że kocha miasto Nowy Jork, zaś następnie posiłkowała się pomocą tłumaczki. Niestety później było tylko gorzej, gdyż Ewa Minge została poproszona o wymienienie materiałów użytych do produkcji kolekcji – silk, eeee, Wool, eee, bawełna,eeee, natural ecology. Reporter na koniec wywiadu, aby rozładować sytuacje wspomniał, że uwielbia pierogi.

Podsumowując, wpadki językowe najczęściej dotyczą celebrytów i polityków, co pokazuje jak ważna jest systematyczna nauka języka angielskiego. W kwestiach profesjonalnego tłumaczenia, zawsze jednak warto postawić na profesjonalne biuro tłumaczeń Radmal.

Podobał Ci się ten artykuł?

Unikalne i ekskluzywne artykuły na Twój adres E-mail. Nie wysyłamy reklam, nie spamujemy. Zapisz się!

Email *

WYCENA ON-LINE

Zadzwoń do nas +48 46 814 49 64 lub napisz E-mail bok@radmal.pl
Świadczymy usługi na najwyższym poziomie.
Dzięki kadrze pracowników sprostamy każdemu zleceniu.

Wycena

About author

Radosław Socha